Auta takich marek jak Citroen, Peugeot czy Renault są w Polsce nazywane „francuzami”. Wiele sklepów motoryzacyjnych ogłasza się właśnie jako sprzedające części do francuzów, a pod tą nazwą kryją się wymienione wyżej marki.
Geneza tej potocznej nazwy nie jest niczym zaskakującym – są to marki francuskie istniejące na europejskim i światowym rynku już od dziesiątków lat. Części do francuzów, jak i same auta cieszą się w Polsce wielkim zainteresowaniem. A kiedy Robert Kubica zostanie kierowcą Renault (jak wskazują wszelkie znaki na niebie i ziemi) sympatia do tej marki i ogólnie do samochodów rodem z krainy wina i serów na pewno wzrośnie. Kiedy ostatnio poszukiwałam części do francuzów odnalazłam sklep, w którego magazynie znajdowało się prawie dwadzieścia tysięcy różnych elementów do tych aut. Nie wiem, czy właściciele aut innych marek mogą liczyć na takie zaplecze zamiennych części. Ja na szczęście od lat pozostaję wierna mojej Xsarze i z dostępem do różnych elementów nigdy nie miałam większych problemów.
Pierwsze samochody Citroen powstawały już w okresie Dwudziestolecia Międzywojennego. Pierwszym seryjnie wyprodukowanym przez tą firmę samochodem był Citroen Typ A, który w ciągu kilku tygodni po premierze stał się bardzo popularny we Francji. Bardzo szybko rozwinęła się sieć dystrybucyjna, a na terenie Francji początkowo znajdowało się nawet ponad tysiąc przedstawicielstw firmy. Przedsiębiorstwo ujednoliciło zarówno sposób obsługi, jak i ceny napraw i części Citroen we wszystkich salonach. Na dziewięć lat przed wybuchem II wojny światowej w Warszawie powstała pierwsza montownia samochodów i części Citroen. Oprócz montażu Polskie Towarzystwo Samochodów Citroen prowadziło także import gotowych wyrobów i części Citroen. Do produkcji samochodów używano także częściowo polskich materiałów. Niestety w czasie wielkiego kryzysu fabryka w Polsce została zamknięta w 1934 roku. Po wojnie Polska została otoczona grubym murem komunizmu, co wykluczało lub znacznie ograniczało możliwości zagranicznych inwestycji.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artykuly.com.pl/artykuly/1516_francuskie-auta.html
artykuł przedrukowany z: http://artykuly.com.pl/artykuly/1516_francuskie-auta.html
autor:
Opti444
Auta Francuskie - Peugeot, Citroën, Renault
środa, 2 marca 2011
Jak firma Renault postępuje w przypadku nietypowej awarii pogwarancyjnej
Czasami zdarza się nietypowa awaria gdy samochód jest już dawno po gwarancji. Czy możemy liczyć wówczas na daleko idącą pomoc producenta i serwisu, czy zdani jesteśmy tylko na siebie? Jak to jest w przypadku różnych marek?
Samochód jest przede wszystkim narzędziem pracy, często niezbędnym do jej wykonywania. Gdy odmówi posłuszeństwa mamy same straty. Dlatego tak wiele uwagi producenci pojazdów, ich sprzedawcy oraz my użytkownicy przywiązujemy do bezawaryjności aut, sprawności i fachowości serwisów.
To teoria. A co się dzieje, jeżeli w samochodzie zepsuje się to, co z założenia producenta zepsuć się nie ma prawa?
Przypadek Rolls Royce'a
Przytoczę starą, ale akurat aktualną anegdotkę dotyczącą Rolls Royce, firmy, która jest wzorcem jakości obsługi klienta. Pewien dżentelmen wybrał się w podróż do Afryki oczywiście Rolls Roycem. Pech chciał, że silnik zatarł się, co się w tych autach zdarzyć nie powinno. Przyczyna awarii nie ma tu znaczenia dla biegu sprawy. Może kierowca zapomniał wymienić olej... Na miejscu nie było żadnej możliwości naprawy. Właściciel zadzwonił więc do swojego serwisu w Anglii z prośbą o wymianę silnika na jego koszt. Następnego dnia przyleciała ekipa mechaników z nowym silnikiem. Wymienili bez kosztów. Po powrocie do kraju dżentelmen zapragnął podziękować za doskonałą obsługę. Właściciel serwisu nie przyjął podziękowań, albowiem nikt takiej wymiany silnika nie wykonał. Przecież powszechnie wiadomo, że silniki Rolls Royce nigdy się nie psują.
Liczyć na siebie czy na markę?
Samochód to tylko maszyna, zawsze więc może się coś niespodziewanego przytrafić. Czasami z winy kierowcy lub serwisu, czasami producenta. Znane są także przypadki, które nie powinny mieć miejsca. Niezależnie od przyczyny. Żaden producent samolotów nie zakłada możliwości odpadnięcie skrzydła przy normalnej pogodzie. Żaden też producent samochodów nie przewiduje pęknięcia bloku silnika prawidłowo eksploatowanego. Życie jednak zna takie przypadki – filozoficznie konstatują doświadczeni mechanicy. Pójdźmy tym tropem i prześledźmy, jak wówczas, po ustaniu gwarancji, postępują producenci i ich serwisy.
Na co może liczyć zmartwiony właściciel, a na co liczyć nie może.
Odwiedziłem dealera i serwis autoryzowany samochodów Renault w Konstancinie-Jeziorna przy ul. Warszawskiej 84, prowadzony przez prezesa Włodzimierza Dyszkiewicza.
Co robi przedstawiciel marki Renault – dealer, importer - w przypadku uszkodzenia podstawowego zespołu samochodu, po ustaniu gwarancji.
Włodzimierz Dyszkiewicz: Firma Renault stosuje rozwiązania organizacyjne umożliwiające przejęcie całości lub części kosztów naprawy samochodu tej marki, w przypadku przedwczesnego uszkodzenia lub zużycia zespołu lub podzespołu pojazdu, po zakończeniu gwarancji producenta. Podstawowym założeniem jest utrzymanie odpowiedzialności za produkt w stopniu adekwatnym do wieku i przebiegu samochodu i budowanie w ten sposób właściwego wizerunku marki.
Podstawowym narzędziem wykorzystywanym w realizacji tego celu jest system PGCS. Po wprowadzeniu danych samochodu (model, typ, data pierwszej rejestracji, przebieg) i rodzaju uszkodzonej lub zużytej części, ten program automatycznie przypisuje wysokość dofinansowania, przez Renault, kosztów robocizny i części.
Czy znaczy to, że w przypadkach szczególnych, dotyczących nietypowych usterek, uszkodzeń najdroższych modeli marki, lub strategicznych klientów, istnieje możliwość wykorzystania dodatkowego budżetu do sfinansowania kosztów naprawy.
Tak właśnie. Bardzo ważnym elementem systematycznego nadzorowania jakości produktu i szeroko rozumianej prewencji w zakresie eliminowania przyczyn potencjalnych awarii, jest system akcji przywoławczych OTS. W przypadku stwierdzenia ponadprzeciętnej liczby usterek określonej części lub podzespołu, do serwisów są zapraszani wszyscy użytkownicy danego modelu samochodu, niezależnie od czasu jego eksploatacji, w celu wykonania bezpłatnej wymiany.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artykuly.com.pl/artykuly/2026_jak-firma-renault-postepuje-w-przypadku-nietypowej-awarii-pogwarancyjnej.html
artykuł przedrukowany z: http://artykuly.com.pl/artykuly/2026_jak-firma-renault-postepuje-w-przypadku-nietypowej-awarii-pogwarancyjnej.html
autor:
Piotr Waydel
Samochód jest przede wszystkim narzędziem pracy, często niezbędnym do jej wykonywania. Gdy odmówi posłuszeństwa mamy same straty. Dlatego tak wiele uwagi producenci pojazdów, ich sprzedawcy oraz my użytkownicy przywiązujemy do bezawaryjności aut, sprawności i fachowości serwisów.
To teoria. A co się dzieje, jeżeli w samochodzie zepsuje się to, co z założenia producenta zepsuć się nie ma prawa?
Przypadek Rolls Royce'a
Przytoczę starą, ale akurat aktualną anegdotkę dotyczącą Rolls Royce, firmy, która jest wzorcem jakości obsługi klienta. Pewien dżentelmen wybrał się w podróż do Afryki oczywiście Rolls Roycem. Pech chciał, że silnik zatarł się, co się w tych autach zdarzyć nie powinno. Przyczyna awarii nie ma tu znaczenia dla biegu sprawy. Może kierowca zapomniał wymienić olej... Na miejscu nie było żadnej możliwości naprawy. Właściciel zadzwonił więc do swojego serwisu w Anglii z prośbą o wymianę silnika na jego koszt. Następnego dnia przyleciała ekipa mechaników z nowym silnikiem. Wymienili bez kosztów. Po powrocie do kraju dżentelmen zapragnął podziękować za doskonałą obsługę. Właściciel serwisu nie przyjął podziękowań, albowiem nikt takiej wymiany silnika nie wykonał. Przecież powszechnie wiadomo, że silniki Rolls Royce nigdy się nie psują.
Liczyć na siebie czy na markę?
Samochód to tylko maszyna, zawsze więc może się coś niespodziewanego przytrafić. Czasami z winy kierowcy lub serwisu, czasami producenta. Znane są także przypadki, które nie powinny mieć miejsca. Niezależnie od przyczyny. Żaden producent samolotów nie zakłada możliwości odpadnięcie skrzydła przy normalnej pogodzie. Żaden też producent samochodów nie przewiduje pęknięcia bloku silnika prawidłowo eksploatowanego. Życie jednak zna takie przypadki – filozoficznie konstatują doświadczeni mechanicy. Pójdźmy tym tropem i prześledźmy, jak wówczas, po ustaniu gwarancji, postępują producenci i ich serwisy.
Na co może liczyć zmartwiony właściciel, a na co liczyć nie może.
Odwiedziłem dealera i serwis autoryzowany samochodów Renault w Konstancinie-Jeziorna przy ul. Warszawskiej 84, prowadzony przez prezesa Włodzimierza Dyszkiewicza.
Co robi przedstawiciel marki Renault – dealer, importer - w przypadku uszkodzenia podstawowego zespołu samochodu, po ustaniu gwarancji.
Włodzimierz Dyszkiewicz: Firma Renault stosuje rozwiązania organizacyjne umożliwiające przejęcie całości lub części kosztów naprawy samochodu tej marki, w przypadku przedwczesnego uszkodzenia lub zużycia zespołu lub podzespołu pojazdu, po zakończeniu gwarancji producenta. Podstawowym założeniem jest utrzymanie odpowiedzialności za produkt w stopniu adekwatnym do wieku i przebiegu samochodu i budowanie w ten sposób właściwego wizerunku marki.
Podstawowym narzędziem wykorzystywanym w realizacji tego celu jest system PGCS. Po wprowadzeniu danych samochodu (model, typ, data pierwszej rejestracji, przebieg) i rodzaju uszkodzonej lub zużytej części, ten program automatycznie przypisuje wysokość dofinansowania, przez Renault, kosztów robocizny i części.
Czy znaczy to, że w przypadkach szczególnych, dotyczących nietypowych usterek, uszkodzeń najdroższych modeli marki, lub strategicznych klientów, istnieje możliwość wykorzystania dodatkowego budżetu do sfinansowania kosztów naprawy.
Tak właśnie. Bardzo ważnym elementem systematycznego nadzorowania jakości produktu i szeroko rozumianej prewencji w zakresie eliminowania przyczyn potencjalnych awarii, jest system akcji przywoławczych OTS. W przypadku stwierdzenia ponadprzeciętnej liczby usterek określonej części lub podzespołu, do serwisów są zapraszani wszyscy użytkownicy danego modelu samochodu, niezależnie od czasu jego eksploatacji, w celu wykonania bezpłatnej wymiany.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artykuly.com.pl/artykuly/2026_jak-firma-renault-postepuje-w-przypadku-nietypowej-awarii-pogwarancyjnej.html
artykuł przedrukowany z: http://artykuly.com.pl/artykuly/2026_jak-firma-renault-postepuje-w-przypadku-nietypowej-awarii-pogwarancyjnej.html
autor:
Piotr Waydel
Co ma wspólnego Citroen i cytryna?
Obecnie popularna marka samochodów Citroen, ma pieszczotliwy przydomek „cytryna” i jak wszyscy myślą pochodzi z Francji. Czy tak było na prawdę?
Nazwa marki Citroen wywodzi się od nazwiska założyciela firmy. Był on wówczas młodym inżynierem - André Citroën. To ciekawe nazwisko przyjął dopiero dziadek Andrea, który wcześniej nazywał się Limoenman. To nazwisko, jednoznacznie kojarzące się z popularnym owocem rodzina zawdzięczała zajęciu, jakie wykonywali. Otóż przodkowie Citroena handlowali owocami egzotycznymi! W kolejnych latach, majątek rodzinny rósł i ojciec Andrea zmienił działalność na handel diamentami i złotem. W celu rozwoju swojej firmy wyjechał do Polski, gdzie poznał żonę, z którą w 1872 przeniósł się do Paryża. W Paryżu na świat przyszedł późniejszy założyciel jednej z najpopularniejszych marek samochodów – André Citroën. Chłopak uczył się dobrze i poszedł studiować nauki inżynieryjne. W związku z problemami finansowymi wstąpił do francuskiej armii i razem z wojskiem odwiedził Polskę. Szczególne zainteresowanie młodego inżyniera wzbudziła wizyta w łódzkich zakładach tekstylnych, gdzie zobaczył drewniane koła zębate o daszkowym uzębieniu. Po powrocie do Francji założył niedużą firmę produkującą stalowe koła zębate. Andre sam zaprojektował logo swojej firmy, które pozostało prawie niezmienione do dnia dzisiejszego. Firma rozwijała się szybko, rosło zapotrzebowanie na przekładnie Citroena, które w tamtym czasie montowano we wszystkich samochodach produkowanych we Francji. Taką przekładnię pochodzącą z fabryki Citroena zainstalowano również w Titanicu!
W 1914 roku wybucha wojna i Andre tuż po ślubie zostaje wcielony do armii. Tam szybko wymyśla sposób na dalszy rozwój firmy. Przy pomocy przyjaciela otwiera filię firmy w Paryżu, gdzie produkuje amunicję dla wojska i zatrudnia 12 000 ludzi. Swoim pracownikom zapewnia nie tylko pracę, ale również rozrywkę, opiekę medyczną czy dentystyczną. Rozwija również system socjalny i opiekuńczy, którym szczególnie obejmuje ciężarne pracownice, to zachowanie nie było ani obowiązkiem ani normom kulturową w tamtych czasach. Dzięki takiej postawie nazwisko Citroena zyskało autorytet i uznanie w społeczeństwie, „sława” roznosiła się szybko po całym kraju. W owym czasie w fabrykach Citroena produkowano już 55 000 pocisków dziennie.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artelis.pl/artykuly/26962/co-ma-wspolnego-citroen-i-cytryna
artykuł przedrukowany z: http://artelis.pl/artykuly/26962/co-ma-wspolnego-citroen-i-cytryna
autor:
Ata
Nazwa marki Citroen wywodzi się od nazwiska założyciela firmy. Był on wówczas młodym inżynierem - André Citroën. To ciekawe nazwisko przyjął dopiero dziadek Andrea, który wcześniej nazywał się Limoenman. To nazwisko, jednoznacznie kojarzące się z popularnym owocem rodzina zawdzięczała zajęciu, jakie wykonywali. Otóż przodkowie Citroena handlowali owocami egzotycznymi! W kolejnych latach, majątek rodzinny rósł i ojciec Andrea zmienił działalność na handel diamentami i złotem. W celu rozwoju swojej firmy wyjechał do Polski, gdzie poznał żonę, z którą w 1872 przeniósł się do Paryża. W Paryżu na świat przyszedł późniejszy założyciel jednej z najpopularniejszych marek samochodów – André Citroën. Chłopak uczył się dobrze i poszedł studiować nauki inżynieryjne. W związku z problemami finansowymi wstąpił do francuskiej armii i razem z wojskiem odwiedził Polskę. Szczególne zainteresowanie młodego inżyniera wzbudziła wizyta w łódzkich zakładach tekstylnych, gdzie zobaczył drewniane koła zębate o daszkowym uzębieniu. Po powrocie do Francji założył niedużą firmę produkującą stalowe koła zębate. Andre sam zaprojektował logo swojej firmy, które pozostało prawie niezmienione do dnia dzisiejszego. Firma rozwijała się szybko, rosło zapotrzebowanie na przekładnie Citroena, które w tamtym czasie montowano we wszystkich samochodach produkowanych we Francji. Taką przekładnię pochodzącą z fabryki Citroena zainstalowano również w Titanicu!
W 1914 roku wybucha wojna i Andre tuż po ślubie zostaje wcielony do armii. Tam szybko wymyśla sposób na dalszy rozwój firmy. Przy pomocy przyjaciela otwiera filię firmy w Paryżu, gdzie produkuje amunicję dla wojska i zatrudnia 12 000 ludzi. Swoim pracownikom zapewnia nie tylko pracę, ale również rozrywkę, opiekę medyczną czy dentystyczną. Rozwija również system socjalny i opiekuńczy, którym szczególnie obejmuje ciężarne pracownice, to zachowanie nie było ani obowiązkiem ani normom kulturową w tamtych czasach. Dzięki takiej postawie nazwisko Citroena zyskało autorytet i uznanie w społeczeństwie, „sława” roznosiła się szybko po całym kraju. W owym czasie w fabrykach Citroena produkowano już 55 000 pocisków dziennie.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artelis.pl/artykuly/26962/co-ma-wspolnego-citroen-i-cytryna
artykuł przedrukowany z: http://artelis.pl/artykuly/26962/co-ma-wspolnego-citroen-i-cytryna
autor:
Ata
Nowoczesne rozwiązania - Peugeot 508
Francuski lew, pokazał się z bardzo dobrej strony.
Nowy Peugeot 508, zadziwia swoją linią ,jak i również wieloma "bajerami" w swoim wyposażeniu.
W tym modelu nie tylko postawiono na komfort, ale także bezpieczeństwo.
Model ten, nawet w wersji najtańszej ,wyposażony jest w reflektory przeciwmgielne.
Światła mijania i drogowe, są automatycznie przełączne. Dzięki kamerze zainstalowanej z tyłu lusterka wstecznego, oraz programu komputerowego potrafi dostosować oświetlenie do warunków.
W 508 zastosowane zostały min. takie rozwiązania jak:
czterostrefowa klimatyzacja
kompleksowe oświetlenie - statyczne doświetlanie zakrętów, lampy bi-ksenonowe
wyświetlacz wysuwany z podszybia
elektryczny hamulec postojowy
elektrycznie sterowana klapa bagażnika
i wiele innych
Oczywiście wszystko zależy od wersji jąka klient wybierze w salonie.
Samochód ten naprawdę obiecująco się zapowiada.
Nowy Peugeot 508, zadziwia swoją linią ,jak i również wieloma "bajerami" w swoim wyposażeniu.
W tym modelu nie tylko postawiono na komfort, ale także bezpieczeństwo.
Model ten, nawet w wersji najtańszej ,wyposażony jest w reflektory przeciwmgielne.
Światła mijania i drogowe, są automatycznie przełączne. Dzięki kamerze zainstalowanej z tyłu lusterka wstecznego, oraz programu komputerowego potrafi dostosować oświetlenie do warunków.
W 508 zastosowane zostały min. takie rozwiązania jak:
czterostrefowa klimatyzacja
kompleksowe oświetlenie - statyczne doświetlanie zakrętów, lampy bi-ksenonowe
wyświetlacz wysuwany z podszybia
elektryczny hamulec postojowy
elektrycznie sterowana klapa bagażnika
i wiele innych
Oczywiście wszystko zależy od wersji jąka klient wybierze w salonie.
Samochód ten naprawdę obiecująco się zapowiada.
Oszczędność Peugota 207 Economique
Francuzi pokazali, że nie wielkim nakładem pracy, naniesieniem kilku poprawek można stworzyć maksymalnie ekologiczny pojazd.
Auto jest oparte na modelu 207 po liftingu. Pod maska pracuje silnik HDI o pojemności 1.6 i mocy 90KM jego przeprogramowana jednostka sterująca pracą motoru znacznie poprawiła jej wydajność. Przebudowano również zawór zwrotny spalin, EGR, tak by gazy wracające do komory spalania były zimniejsze.
Auto zostało obniżone o 5mm i postawione na oponach Michelin 185/65R15 VLRR, o zmniejszonych oporach toczenia oraz zmodyfikowano 5 stopniową skrzynię biegów. Oprócz tego w aucie pojawił się system GSI, czyli wskaźnik pokazujący kierowcy, w którym momencie najkorzystniej zmienić bieg.
Peugot otrzymał również pakiet aerodynamiczny w skład którego obniżony przedni zderzak, boczne progi dodatkowo obniżające auto oraz poprawione wloty powietrza do silnika. Auto otrzymało również specjalne felgi i dwuczęściowy tylny spoiler. W porównaniu do standardowego 207, współczynnik oporu powietrza w Economique zmalał z 0,3 do 0,274.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artelis.pl/artykuly/11882/oszczednosc-peugota-207-economique
artykuł przedrukowany z: http://artelis.pl/artykuly/11882/oszczednosc-peugota-207-economique
autor:
Maciej Rogacki
Auto jest oparte na modelu 207 po liftingu. Pod maska pracuje silnik HDI o pojemności 1.6 i mocy 90KM jego przeprogramowana jednostka sterująca pracą motoru znacznie poprawiła jej wydajność. Przebudowano również zawór zwrotny spalin, EGR, tak by gazy wracające do komory spalania były zimniejsze.
Auto zostało obniżone o 5mm i postawione na oponach Michelin 185/65R15 VLRR, o zmniejszonych oporach toczenia oraz zmodyfikowano 5 stopniową skrzynię biegów. Oprócz tego w aucie pojawił się system GSI, czyli wskaźnik pokazujący kierowcy, w którym momencie najkorzystniej zmienić bieg.
Peugot otrzymał również pakiet aerodynamiczny w skład którego obniżony przedni zderzak, boczne progi dodatkowo obniżające auto oraz poprawione wloty powietrza do silnika. Auto otrzymało również specjalne felgi i dwuczęściowy tylny spoiler. W porównaniu do standardowego 207, współczynnik oporu powietrza w Economique zmalał z 0,3 do 0,274.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artelis.pl/artykuly/11882/oszczednosc-peugota-207-economique
artykuł przedrukowany z: http://artelis.pl/artykuly/11882/oszczednosc-peugota-207-economique
autor:
Maciej Rogacki
Naprawa tylnej belki w samochodach marki Peugeot, Citroen i Renault
Peugeot, Citroen i Renault - opinie na ich temat są podzielone. Czy auta te mają faktycznie słabe zawieszenia? Co zrobić, gdy zaczynają się problemy ze stukaniem?
Istnieje pogląd, że auta francuskie to pojazdy, w których układ zawieszenia nie należy do najmocniejszych. Przeciwnicy Peugeota, Ranulta i Citroena twierdzą, że w życiu nie kupiliby samochodu żadnej z tych marek, bo konstrukcyjnie odbiegają pod względem wytrzymałości od produkcji niemieckiej czy japońskiej. Zwolennicy zaś uważają je za najwygodniejsze samochody, a problemy z zawieszeniem w niektórych modelach tłumaczą stanem polskich dróg. Prawda oczywiście leży gdzieś po środku.
Jedną z najczęstszych awarii w nie najnowszych już modelach francuskich marek jest uszkodzenie tylnej belki. Wszystko zaczyna się niewinnie od popiskiwania przechodzącego w trzeszczenie. Przyczyną są tu skorodowane łożyska, które stopniowo zacierają się. Do momentu, gdy nie powstaną tzw. „luzy” sytuacja jest jeszcze do opanowania, ale jeśli przegapimy odpowiedni moment, belka straci swą geometrię, a koła zaczną zapadać się do środka, powodując nawet obcieranie o nadkola. W rezultacie uszkodzeniu ulega również bieżnik na oponach.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artelis.pl/artykuly/22207/naprawa-tylnej-belki-w-samochodach-marki-peugeot-citroen-i-renault
artykuł przedrukowany z: http://artelis.pl/artykuly/22207/naprawa-tylnej-belki-w-samochodach-marki-peugeot-citroen-i-renault
autor:
Mateusz Makles
Istnieje pogląd, że auta francuskie to pojazdy, w których układ zawieszenia nie należy do najmocniejszych. Przeciwnicy Peugeota, Ranulta i Citroena twierdzą, że w życiu nie kupiliby samochodu żadnej z tych marek, bo konstrukcyjnie odbiegają pod względem wytrzymałości od produkcji niemieckiej czy japońskiej. Zwolennicy zaś uważają je za najwygodniejsze samochody, a problemy z zawieszeniem w niektórych modelach tłumaczą stanem polskich dróg. Prawda oczywiście leży gdzieś po środku.
Jedną z najczęstszych awarii w nie najnowszych już modelach francuskich marek jest uszkodzenie tylnej belki. Wszystko zaczyna się niewinnie od popiskiwania przechodzącego w trzeszczenie. Przyczyną są tu skorodowane łożyska, które stopniowo zacierają się. Do momentu, gdy nie powstaną tzw. „luzy” sytuacja jest jeszcze do opanowania, ale jeśli przegapimy odpowiedni moment, belka straci swą geometrię, a koła zaczną zapadać się do środka, powodując nawet obcieranie o nadkola. W rezultacie uszkodzeniu ulega również bieżnik na oponach.
...
dalszy ciąg artykułu : http://artelis.pl/artykuly/22207/naprawa-tylnej-belki-w-samochodach-marki-peugeot-citroen-i-renault
artykuł przedrukowany z: http://artelis.pl/artykuly/22207/naprawa-tylnej-belki-w-samochodach-marki-peugeot-citroen-i-renault
autor:
Mateusz Makles
Subskrybuj:
Posty (Atom)